Archiwum Marzec, 2010

Wawrzynki i wiosenny spacer

Marzec 28, 2010

W tym roku długo musieliśmy czekać na pierwsze kwiaty wawrzynka wilczełyko ( Daphne mezereum ), niskie temperatury spowodowały, że pączki, które pojawiły się na początku marca, jakoś nie mogły się zdecydować na rozkwitnięcie. Wczoraj nareszcie zrobiło się naprawdę wiosennie i wybraliśmy się na spacer w naszą ulubioną część lasu z ciekawie ukształtowanym terenem, kilkoma starymi drzewami i krzewami wawrzynków w runie. Nie zawiedliśmy się bo już z daleka przywitał nas niesamowity zapach, a po bliższym przyjrzeniu okazało się, że krzewy są pięknie oblepione różowymi kwiatami. Można oficjalnie powiedzieć, że sezon wegetacyjny uważamy za otwarty :)

Katowice - Powierzchniowy Pomnik Przyrody Kamienna Góra

Pożegnanie zimy

Marzec 20, 2010

                    Dziś rozpoczyna się astronomiczna wiosna. Dokładnie o 18:32 słońce przekroczy równik niebieski, wejdzie na północną półkulę nieba i od tej pory dni będą coraz dłuższe i cieplejsze. W przyrodzie zaczynają się zmiany, widzieliśmy już pierwsze kwiaty wawrzynka wilczełyko i zaczyna kwitnąć leszczyna. Znaczy to, że nastało przedwiośnie i czas definitywnie pożegnać się sezonem zimowym. Z tej okazji zapraszam na kilka widoczków i muszę wspomnieć, że jeśli chodzi o światło do fotografii to zima nie ma sobie równych.

Stawy Spytkowice w dolinie górnej Wisły. Jednogatunkowe stado zimujących łysek.Ten sam poranek – późniejsza faza wschodu słońca. W tym fragmencie stawu do łysek przyłączyły się łabędzie nieme.Zbiornik Goczałkowicki. Tysiące mew śmieszek wzbija się o świcie do lotu naśladując wznoszące się słońce.Zbiornik Goczałkowicki – rejon ujścia Wisły. Odpoczywające na lodzie stado gęsi zbożowych.Zbiornik Goczałkowicki – okolice Wisły Małej. Skuta lodem … kra lodowa. :-) Wracające na noclegowisko gęsi: zbożowe, białoczelne i gęgawy. Dominuje zdecydowanie, jak corocznie zresztą, ta pierwsza.Dolina górnej Wisły. Gęsi gęgawy żerujące w pobliżu domostw na ośnieżonych jeszcze polach, to częsty widok na początku wiosennej wędrówki.Na koniec pocieszenie dla tych, którym zdarzało się o poranku zastać taki widok:Jest duża szansa, że następne odśnieżanie dopiero za 8 miesięcy!

Tego ranka czapla ( Ardea cinerea ),wpadła tylko na godzinkę, by w płytkich wodach małego rozlewiska rozejrzeć się za rybą. Przeprowadziła ponad 20  błyskawicznych ataków, z których prawie połowa okazała się skuteczna. Czapla zwykle polowała na tle jasnych trzcin i wówczas nie było widać tak dobrze efektownych rozbryzgów wody. Na moje szczęście jednak  kilka razy ryba poprowadziła ją w ciemniejszą część bajora i wówczas to skorzystałem z tego kontrastowego tła. Nie ukrywam, że w sfotografowaniu poniższej scenki bardzo pomógł mi motor aparatu, z którego można wycisnąć te 10 klatek / sekundę. :-)