Szczyt sezonu już za nami, obróbka idzie pełną parą, zapraszam więc na kolejny ślubny wpis, z kolejną przesympatyczną parą. Pogoda w dniu ich ślubu była absolutnie szalona, była wiosenna mżawka, upalne lato i jesienna szaruga z ulewnym deszczem. Za to promienny uśmiech Karoliny był niezmienny i niezależny od pogody
Karolino i Marcinie, dziękujemy za możliwość uczestniczenia w tej ciepłej, wzruszającej i szalonej imprezie! 


























































































































